|
Blog > Komentarze do wpisu
Początki mojego haftowania
Ponieważ postępy w mapie są niewielkie, wczoraj musiałam zmierzyć się z największą zaległością mojego domu, a mianowicie było wielkie prasowanie. Niestety nie skończyło się na wczorajszym dniu, deska czeka na mnie z drugą częścią , żeby nie powiedzieć kupą do prasowania. Domek lato maj-lipiec 2002
Renoir sierpień-wrzesień 2002
Już rozochocona zrobiłam jeszcze taki obrazek, ale jest nie skończony, teraz to brzmi śmiesznie, ale wtedy mnie przerosły, backstitch, których tu oczywiście nie ma. Kolibry chyba październik 2002 Na dzisiaj kończę następny odcinek będzie o obrazach i zdjęciach przetworzonych na haft krzyżykowy.
czwartek, 03 kwietnia 2008, beatkasek
Komentarze
cinka26
2008/04/03 16:36:33
Jak na początki haftu to piękna robota. U mnie też leży cały stos prasowania, lecz nie mogę się za niego zabrać, ponieważ mój wspaniały kiciuś zepsuł mi deskę do prasowania :o). Jakoś nie mogę się wybrać po nową.
2008/04/03 18:28:03
dzisiaj jestem pierwszy raz na Twoim blogu.Czuje sie na nim atmosfere hafciarska.To jest to co mnie tez kreci najbardziej.Kolibry na tym okraglym hafcie sa przepiekne.Wzory tej firmy mozna xx w ciemno i zawsze wychodza super.Chinke ktora pokazujesz wczesniej tez mam w swojej kolekcijuz na scianie.Jest ich cala seria co jedna to piekniejsza.Oj widze ze czesto bede u ciebie gosciem.Pozdrawiam i zapraszam na moj blog tez o hafcie xxx
2011/09/21 11:52:41
Witam, jak na początki haftowania, to bardzo ambitne podejście do tematu :) Gratuluję.
Ja tam zaczynałam od zwykłych małych kwiatów w wazonach, a tu proszę takie cuda. Pozdrawiam |
|